Maj najkrótszy miesiąc w roku…

Na wstępie musimy przeprosić za to, że tak długo się nie odzywaliśmy stało się tak w natłoku
prac skumulowanych w tym miesiącu o czym przeczytacie w dalszej części. Oczywiście tytuł jest
przekorny ale nawiązuje do ogromu prac jaki mają pszczelarze w tym właśnie okresie. Można wówczas
odnieść wrażenie, że czas płynie znacznie szybciej.

W maju przyroda wybucha niezwykle gwałtownie, również rodzina pszczela przeżywa
dynamiczny rozwój. Temperatura się podnosi, energia pszczół przekierowuje się z grzania gniazda na
produkcje nowych pokoleń owadów. Na zewnątrz ula pojawia sie się nadmiar pokarmu czyli pyłku i
nektaru z kwiatów, z którego to nadwyżki zostają przekształcone w miodek. Maj to również miesiąc rójki,
czyli sposobu w jaki pszczoły się rozmnażają.

Pszczelarskie prace w tym miesiącu to głownie powiększanie gniazd dodatkowymi ramkami na
miód. Kontrolowanie nastroju rojowego w rodzinach, tworzenie nowych rodzin pszczelich a także
wywózka pszczół na pożytki. Oczywiście w maju może czekać nas też miodobranie przy sprzyjającej
pogodzie. Można powiedzieć, że w rodzinach pszczelich odbywa sie wiosną prawdziwa rewolucja.
Podnosząca się na zewnątrz temperatura powoduje zwiększanie ilości składanych jaj. To przekłada się
na większa liczbę pszczół rosnącą wręczy wykładniczo gdyż pszczoła zimowa wymieniona została w
kwietniu i marcu. Nowe pokolenia owadów są lepiej odżywione i gotowe do pracy. Ogrom rozkwitającej
przyrody dostarcza zajęcia naszym pożytecznym owadom. W ulach pojawia się nakrop przynoszony z
kwiatów. Czyli nie przetworzony nektar zebrany z kwiatów. Nakrop składany jest w komórkach plastra.
Przyniesiony świeży do ula zawiera aż 75% wody, którą pszczoły odparowują. Czynią to dzieląc się
nim miedzy sobą za pomocą żuwaczek. Dodają przy tym bezcenne pro zdrowotne enzymy, które
stanowią największą wartość miodu. Powoduje to wzmożoną budowę plastrów aby pomieścić
przynoszony nektar, pyłek a także stale zwiększającą się liczbę czerwiu czyli larw wykluwających się z
jaj. Gdy w ulu znajdzie sie pod dostatkiem pokarmu a liczba pszczół wrośnie do tego stopnia, że nowe
pokolenia nie bedą znajdowały zajęcia. Zacznie pojawiać się nastrój rojowy. A więc pszczele gody.
Rodzina dzieli się na kilka mniejszych i w ten sposób wylatując z macierzystego ula pszczoły się
rozmnażają. Szczegółowo to zjawisko oraz sposób jak sobie z nim radzić opisze w inny artykule.
Zadaniem pszczelarza w maju jest zapewnienie odpowiedniej ilości miejsca na budowę plastrów oraz
składowanie miodu. Często praktykowane są również regularne przeglądy uli w celu kontroli nastroju
rojowego. Oprócz tego jet to czas na tworzenie własnoręcznie nowych rodzin w postaci odkładów,
zsypańców lub łapania rojów.

Dziękujemy, że nas śledzicie i cieszymy się, że możemy dzielić się naszą wiedzą, pozdrawiamy
wszystkich naszych czytelników!

2019-06-17T00:18:44+02:0017 czerwca 2019|

Zostaw komentarz