Jak pomóc pszczołom?

Dawid Attenborough

Jakiś czas temu znajomy podesłał mi artykuł znanego podróżnika i „przyrodnika” (dlaczego cudzysłów wyjaśni się później). Mowa w nim o w skrócie o ratowaniu pszczół. Owszem jest problem wymierania pszczół. Zgadzam się. Rozwiązanie podane jednak w tym artykule wzbudziło moje oburzenie. Dawid Attenborough (bo o nim mowa) proponuje zostawiać codziennie w ogrodzie dwie łyżeczki cukru zwilżone wodą, co ma rzekomo pomóc w… zasadzie to nie wiem w czym. Nie chce wchodzić za bardzo szczegóły, bo to laikowi nic nie powie a pszczelarze widzą śmieszność tego rozwiązania. Wiedzieć należy, że pszczoły mają wbrew pozorom ogromne potrzeby żywieniowe rzędu kilkudziesięciu kilogramów. Łyżeczka cukru nic nie zmieni. Ktoś powie, co się czepiasz przecież to może i nie pomoże ale nie zaszkodzi. W tym właśnie problem, bo szkodzi. Zostawianie słodkości w trakcie lata w pobliżu miejsca zamieszkania, nie daj Boże regularne przyciągnie tylko owady. Najczęściej osy. Wiemy jak potrafią być natrętne gdy chcemy sobie wypić kawę na werandzie, lub piwko. Gdyby jednak informacja o takim źródle pokarmu dotarła do rodziny pszczelej, łyżeczka cukru szybko się wyczerpie. Rozochocone pszczoły będą jednak nękać nasze gospodarstwo nawet kilka dni. Działanie takie raczej nie zjedna pszczołom w nas sojuszników. Zapewnienie źródła pokarmu to zadanie dla pszczelarza. Tylko i wyłącznie! Aby jednak nie wyjść na malkontenta, który tylko krytykuje proponuję alternatywne rozwiązanie, ponieważ obecnie znaczne zubożały pszczele pasieczyska.

Co Ty możesz zrobić?

Każde, nawet najmniejsze działanie na rzecz pszczołowatych ma znaczenie. Dlatego, jeżeli los pszczół leży Ci na sercu proponuję:

  1. Nie strzyc tak często trawnika, pszczoły z zielonej trawy nic nie przyniosą. Dajmy wyrosnąć kwiatom, z których pszczoły zbierają nektar. Rozwiązanie wymagające jedynie powstrzymania się od działania. Jeżeli jednak zależy nam na estetycznym trawniku to zostawmy chociaż kawałek, który będziemy kosić tylko po przekwitnięciu kwiatów.
  2. Dla tych, którzy wolą aktywnie działać polecam sadzenie w swoich ogródkach roślin miododajnych. Uwaga! Nie każdy kwiat, który pięknie kwitnie nektaruje.
  3. Pszczoły potrzebują wody. Można bardzo łatwo samodzielnie wykonać poidełko dla pszczół np. z miski wypełnionej kamieniami i zalanej wodą. Należy takie poidło zostawić w słonecznym miejscu i tylko uzupełniać wodę.

Pamiętaj, tylko dobre i oparte o fachową wiedzę działania przyniosą korzyści dla zachowania populacji pszczół miodnych oraz innych owadów zapylających.

2020-05-01T14:39:55+02:001 maja 2020|

Zostaw komentarz